Mam pytanie? Zadzwoń do eksperta
Umów się na BEZPŁATNĄ KONSULTACJĘ

W jaki sposób posiadanie holenderskiego przedsiębiorstwa może pomóc Ci uniknąć możliwych konfliktów handlowych między USA a UE oraz wysokich taryf celnych

Zaktualizowano 8 września 2025 r

Intercompany Solutions specjalizuje się w pomaganiu zagranicznym przedsiębiorcom w zakładaniu holenderskiego biznesu, niezależnie od tego, gdzie obecnie mieszkają. Rozpoczęcie działalności w kraju będącym członkiem Unii Europejskiej ma wiele interesujących korzyści, na przykład bezpośredni dostęp do europejskiego jednolitego rynku. Holandia w szczególności znana jest ze stabilnego klimatu biznesowego, innowacyjnej perspektywy biznesu w ogóle i szerokich możliwości sukcesu, jakie oferuje zagranicznym przedsiębiorcom. Specjalizujemy się w pomaganiu zagranicznym przedsiębiorcom w rozwijaniu ich biznesu i upewnianiu się, że wszystko przebiega sprawnie.

Obok naszego standardu Usługi zakładania firm holenderskich, oferujemy również wiele innych usług, które pomogą Ci zarządzać Twoją firmą w silny i stabilny sposób. Możemy pomóc Ci w zadaniach administracyjnych, zająć się Twoimi zeznaniami podatkowymi, zaoferować porady prawne i finansowe oraz upewnić się, że przestrzegasz holenderskich i unijnych praw i przepisów. Możemy również pomóc Ci w wyborze odpowiedniego rodzaju firmy i pomóc Ci w stworzeniu solidnego planu biznesowego, jeśli potrzebujesz jakiejkolwiek formy finansowania.

Zapraszamy do kontaktu z nami w każdej chwili, jeśli masz jakiekolwiek pytania; zawsze chętnie pomożemy i wesprzemy Cię na każdym kroku. 

Jakie są obecne problemy między UE i USA?

Jak zapewne słyszeliście, od 2025 r. Stany Zjednoczone i Unia Europejska są uwikłane w odnowiony konflikt handlowy. Prosimy pamiętać, że nasza opinia w tej sprawie jest całkowicie neutralna, a niniejszy artykuł ma charakter informacyjny, ponieważ nie mamy żadnych poglądów politycznych w tej sprawie. Chcemy po prostu, aby przedsiębiorcy byli informowani o najnowszych wiadomościach na ten temat. Konflikt ten koncentruje się głównie wokół taryf na stal, aluminium i różne produkty przemysłowe i rolnicze. Eskalacja ta rozpoczęła się 12 marca, kiedy Stany Zjednoczone przywróciły 25% taryfy na import stali i aluminium z UE na mocy sekcji 232 ustawy Trade Expansion Act, powołując się na obawy dotyczące bezpieczeństwa narodowego. Środki te obejmują teraz szerszy zakres produktów, w tym artykuły gospodarstwa domowego zawierające te metale. Utrudnia to swobodny handel tymi towarami i ich eksport, a wiele firm znalazło się niestety w trudnej sytuacji. 

Głównym celem jest nałożenie wyższych taryf na kraje, z którymi USA mają największe deficyty handlowe. Albo kraje, które obecnie nakładają wysokie taryfy na towary z USA. Mimo że jedynymi dwoma państwami członkowskimi UE w pierwszej 10 są Irlandia (4th miejsce) i Niemcy (5.th miejsce), wyższe cła mogą uderzyć w UE jako całość. Obecnie prezydent Donald Trump tymczasowo wycofał się z nakładania wysokich ceł na Unię Europejską, dwa dni po tym, jak zagroził 50-procentowymi cłami, istnieje jednak szansa, że ​​może to mieć negatywny wpływ na rynek UE, jeśli chodzi o prowadzenie interesów z UE. Trump zgodził się teraz przedłużyć termin rozmów handlowych do 9 lipca, co jest później niż ustalony przez niego termin 1 czerwca, po tym, jak przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen powiedziała, że ​​potrzeba więcej czasu, aby osiągnąć dobre porozumienie. Niemniej jednak problem nie został jeszcze rozwiązany. 

Strefa euro-Sepa

Odpowiedź Unii Europejskiej (UE)

W odpowiedzi na decyzję Stanów Zjednoczonych o ponownym nałożeniu ceł na niektóre produkty UE, Unia Europejska opracowała już kontrstrategię. Ma ona na celu głównie ochronę jej przemysłu, a także zasygnalizowanie gotowości do obrony swoich interesów gospodarczych. Pierwsza część tej odpowiedzi obejmowała przywrócenie ceł, które zostały pierwotnie nałożone podczas napięć handlowych w latach 2018–2020 za rządów prezydenta Trumpa. W tym czasie UE celowała w emblematyczne i dobrze znane produkty amerykańskie w ramach przemyślanego posunięcia. Produkty te zostały wybrane nie tylko ze względu na ich wartość ekonomiczną, ale także ze względu na ich symboliczne i polityczne znaczenie, reprezentujące amerykańską kulturę i przemysły z siedzibą w stanach, które były postrzegane jako politycznie znaczące. Przywracając te cła od 1 kwietnia 2025 r., UE zamierza wywrzeć presję na ustawodawców USA, wpływając na amerykańskie firmy i pracowników w politycznie wrażliwych obszarach.

Druga część strategii UE obejmuje przygotowanie szerszego zestawu taryf, które mogą obejmować eksport USA o wartości około 18 miliardów euro. Ta nowa fala wykracza poza wcześniej wspomniane towary symboliczne i jako taka obejmuje szerszy zakres produktów przemysłowych i rolnych. Jednak UE postępuje również ostrożnie, aby uniknąć sytuacji zbyt ryzykownych. Przed sfinalizowaniem listy odbywają się spotkania z interesariuszami, grupami branżowymi i państwami członkowskimi. Takie podejście pozwala UE negocjować swoje retorsje w celu maksymalizacji skuteczności przy jednoczesnym minimalizowaniu szkód dla europejskich przedsiębiorstw i konsumentów. Zapewnia również, że UE pozostaje zgodna z przepisami Światowej Organizacji Handlu (WTO), co wzmacnia jej pozycję (w przypadku, gdy spory przerodzą się w formalne batalie prawne).

Ta odpowiedź faktycznie pokazuje szerszą kalkulację strategiczną. UE próbuje głównie chronić swoje krajowe przemysły przed bezpośrednią szkodą nałożonych przez USA taryf, utrzymać wpływy w przyszłych negocjacjach i pokazać, że może zdecydowanie odpowiedzieć na to, co uważa za nieuzasadnione środki. Pokazuje również innym globalnym partnerom handlowym, że UE jest gotowa bronić swoich interesów stanowczo w zmieniającym się globalnym środowisku handlowym, w którym stare sojusze stają się bardziej transakcyjne.​

Konsekwencje dla przedsiębiorstw w UE

Jak można sobie wyobrazić, te wydarzenia mogą mieć duże i negatywne implikacje dla niektórych przedsiębiorstw w UE. Branże, które są silnie uzależnione od eksportu do USA, takie jak stal, aluminium, motoryzacja i rolnictwo, borykają się ze wzrostem kosztów i potencjalną utratą udziałów w rynku. Na przykład europejscy producenci stali już odczuli silny spadek popytu w USA, a import spadł o około 36% po wprowadzeniu początkowych taryf. Sektor motoryzacyjny również jest pod presją, a produkcja w Europie spadła o prawie 12% w porównaniu z poprzednim rokiem.​

Szerszy wpływ ekonomiczny tych kwestii taryfowych obejmuje zakłócenia w łańcuchach dostaw, wzrost cen konsumenckich i większą niepewność dla przedsiębiorstw działających na rynkach transatlantyckich. Podczas gdy zarówno USA, jak i UE wyraziły otwartość na negocjacje, obecny impas sugeruje, że przedsiębiorstwa muszą przygotować się na przedłużające się napięcia handlowe i odpowiednio dostosować swoje strategie. Poniżej wymienimy kilka godnych uwagi przykładów tych implikacji.

  1. Zakłócone łańcuchy dostaw

Gdy wprowadzane są lub zwiększane pewne taryfy, wiele produktów staje się droższych w imporcie lub eksporcie. Może to powodować opóźnienia lub przerwy w przepływie towarów między krajami, zwłaszcza między UE a USA, które są głównymi partnerami handlowymi. Przedsiębiorstwa z UE, które polegają na surowcach, maszynach lub komponentach z USA, mogą nagle napotkać trudności w uzyskaniu tego, czego potrzebują. Dzieje się tak, ponieważ albo cena wzrosła, albo mniej firm jest skłonnych do wysyłki na takich warunkach. 

W rezultacie produkcja może zwolnić lub nawet całkowicie się zatrzymać w niektórych przypadkach, co szkodzi nie tylko dotkniętym firmom, ale także innym w łańcuchu. Firmy mogą musieć znaleźć nowych dostawców, co wymaga czasu i wysiłku i może prowadzić do problemów z jakością lub niezawodnością. W najgorszych przypadkach mogą ucierpieć całe branże. Na przykład przemysł motoryzacyjny, elektroniczny i farmaceutyczny, które wszystkie polegają na złożonych, międzynarodowych sieciach dostaw. Małe firmy są często najbardziej dotknięte, ponieważ mają mniej zasobów i mniejszą siłę przetargową, aby szybko się dostosować.

  1. Wzrost cen konsumpcyjnych

Cła zawsze podnoszą koszty importowanych towarów. Dla przedsiębiorstw z UE, które polegają na amerykańskich produktach (nie ma znaczenia, czy chodzi o surowce czy produkty gotowe), oznacza to konieczność zapłacenia więcej. Często te dodatkowe koszty są przerzucane na klienta, co sprawia, że ​​codzienne produkty stają się droższe. Na przykład artykuły takie jak odzież, elektronika lub żywność pakowana mogą stać się zauważalnie droższe w sklepach. Nawet lokalne produkty mogą stać się droższe, jeśli ich produkcja opiera się na importowanych częściach ze Stanów Zjednoczonych. Z czasem prowadzi to do presji inflacyjnej, co oznacza, że ​​ogólny poziom cen w gospodarce rośnie. Konsumenci mogą zareagować, kupując mniej lub szukając tańszych alternatyw, co może zaszkodzić sprzedaży przedsiębiorstw. 

Na bardzo konkurencyjnych rynkach, zwłaszcza tam, gdzie klienci są wrażliwi na zmiany cen, firmy mogą nie być w stanie przerzucić pełnego kosztu i zamiast tego mogą ponieść obniżone marże zysku. To z kolei może prowadzić do środków obniżających koszty, takich jak zamrożenie zatrudnienia, opóźnienie nowych projektów, a nawet bankructwo. Tak więc, gdy import towarów lub surowców kosztuje więcej z powodu taryf, te dodatkowe koszty są zazwyczaj przerzucane na klienta. Może to sprawić, że towary wyprodukowane w UE staną się mniej atrakcyjne, zarówno w kraju, jak i za granicą. I nie chodzi tylko o towary luksusowe, ponieważ obejmuje to towary codziennego użytku, które mogą zostać dotknięte, czyniąc życie konsumentów droższym, a tym samym zmniejszając popyt. Z czasem wpływa to negatywnie na przychody firmy i może prowadzić do zwolnień lub zamknięć.

  1. Większa niepewność dla przedsiębiorstw

Oprócz poprzednich punktów, trwające napięcia handlowe między UE a USA powodują wiele niepewności. Wynika to z faktu, że firmy nie wiedzą, jak długo będą obowiązywały cła, czy się pogorszą lub czy przyszłe porozumienie może je znieść. Ta niepewność utrudnia firmom podejmowanie długoterminowych decyzji. Na przykład holenderski eksporter może wahać się przed podpisaniem dużego kontraktu z partnerem z USA, jeśli nie jest pewien, czy cła wzrosną ponownie za sześć miesięcy. Niepewność wpływa również na takie kwestie, jak zatrudnienie, inwestycje i rozwój produktów. Firmy mogą również zdecydować się na opóźnienie wprowadzenia nowych produktów lub wejścia na nowe rynki, ponieważ otoczenie wydaje się zbyt niestabilne. 

Planowanie finansowe staje się również trudniejsze, a budżety i prognozy mogą zostać szybko zniweczone przez nieoczekiwane zmiany w handlu. Należy pamiętać, że małe firmy z mniejszymi zasobami są jeszcze bardziej narażone na nagłe zmiany. Ogólnie rzecz biorąc, gdy firmy nie czują się bezpiecznie, mają tendencję do wycofywania się. Może to spowolnić innowacyjność i wzrost oraz zmniejszyć zaufanie w całych branżach. W przypadku przedsiębiorców i startupów może to nawet zniechęcić ich do ekspansji międzynarodowej. Można zatem powiedzieć, że niepewność jest jednym z największych wrogów długoterminowego planowania biznesowego.

  1. Utrata konkurencyjności na rynkach amerykańskich

Istnieją również konsekwencje dla amerykańskich konsumentów, gdy cła są nakładane lub podwyższane na import towarów z UE, ponieważ cła te sprawiają, że produkty są droższe dla amerykańskich nabywców. Daje to lokalnym amerykańskim firmom przewagę cenową, nawet jeśli produkt z UE jest lepszy lub bardziej popularny. W rezultacie firmy z UE mogą stracić udziały w rynku w USA, jednym z największych i najcenniejszych rynków na świecie. Na przykład niemiecki producent maszyn, który sprzedawał sprzęt amerykańskim rolnikom, może nagle uznać swoje maszyny za zbyt drogie, a amerykańscy nabywcy mogą przejść na alternatywy wyprodukowane w USA. 

Może to prowadzić do mniejszej liczby zamówień, mniejszych zysków, a w niektórych przypadkach do całkowitego wyjścia z rynku amerykańskiego. Marki z UE mogą również musieć obniżyć ceny, aby pozostać konkurencyjnymi, co ma bardzo negatywny wpływ na ich marże. Ponadto budowanie lojalności marki i zaufania do niej na rynkach międzynarodowych wymaga czasu. Jeśli firmy z UE stracą teraz swoją pozycję w USA, później może być trudno odzyskać klientów. Nawet jeśli lub kiedy taryfy zostaną zniesione. Dla wielu firm utrzymanie dostępu do USA jest kluczowe, a utrata konkurencyjności jest poważnym problemem, który może być katastrofalny dla przyszłości firmy.

  1. Cła odwetowe na eksport z UE

Jak już wspomnieliśmy wcześniej, w odpowiedzi na możliwe wysokie cła USA, UE wprowadziła lub zagroziła wprowadzeniem własnego zestawu ceł odwetowych. Chociaż jest to sposób na wywarcie presji na USA, aby negocjowały, stwarza to również dodatkowe wyzwania dla przedsiębiorstw z UE. Na przykład amerykańskie firmy mogą ograniczyć zakupy towarów z UE, takich jak wino, ser, maszyny lub artykuły modowe, ze względu na wyższe koszty. Zmniejsza to możliwości eksportowe i może zaszkodzić długoterminowym relacjom handlowym między w innym przypadku solidnymi partnerami. 

Niektóre przedsiębiorstwa z UE mogą odnotować nagły spadek zamówień lub muszą radzić sobie z wściekłymi partnerami, którzy nie będą już mogli pozwolić sobie na magazynowanie ich produktów. Taryfy odwetowe mogą mieć wpływ na szeroki zakres branż, nawet tych, które nie są bezpośrednio powiązane z pierwotnym sporem handlowym. Tak więc, w miarę jak handel staje się bardziej „upolityczniony”, przedsiębiorstwa niestety cierpią najbardziej, ponieważ stają się stratami ubocznymi. Ostatecznie ta wymiana zdań szkodzi przedsiębiorstwom po obu stronach i spowalnia międzynarodową współpracę. Dla eksporterów z UE taryfy odwetowe mogą oznaczać utracone przychody, niższą produkcję i trudne rozmowy z inwestorami lub udziałowcami.

  1. Opóźnienia w planach inwestycyjnych i ekspansji

Gdy jakikolwiek międzynarodowy klimat biznesowy staje się nieprzewidywalny z powodu konfliktów handlowych, wiele firm decyduje się na wstrzymanie wszelkich bieżących planów wzrostu. Firmy z UE, które planowały ekspansję do USA, budowę nowych fabryk lub inwestowanie w nowe linie produktów, mogą wstrzymać te plany. Spowalnia to wzrost i może dać innym konkurentom szansę na wyjście na prowadzenie. Na przykład holenderska firma planująca otwarcie biura w USA może anulować plan z powodu wzrostu kosztów lub niepewności rynku. 

Nawet inwestycje w UE mogą zostać opóźnione, jeśli firmy nie są pewne, jak rozwinie się konflikt handlowy. Inwestorzy są również bardziej ostrożni w czasach niepewności, co może ograniczyć finansowanie startupów i nowych przedsięwzięć. Z czasem opóźnienia te mogą osłabić innowacyjność, produktywność i tworzenie miejsc pracy. W najgorszym przypadku firmy, które czekają zbyt długo na ekspansję, mogą zostać w tyle i stracić przewagę konkurencyjną na rynkach globalnych. Tak więc, chociaż czekanie może wydawać się bezpieczne, może również kosztować możliwości wzrostu w dłuższej perspektywie.

VAT w Holandii

Jak posiadanie holenderskiego biznesu może Ci pomóc w tej sytuacji

Mimo że to, co wspomnieliśmy powyżej, brzmi ostro i przerażająco, posiadanie holenderskiej firmy może być w rzeczywistości bardzo mądrą i opłacalną strategią. Dotyczy to zwłaszcza przedsiębiorstw spoza UE, które chcą utrzymać lub rozszerzyć dostęp do rynku europejskiego, pośród trwających napięć handlowych między UE a USA. Ustanawiając legalną obecność w Holandii, zagraniczni przedsiębiorcy i firmy mogą skorzystać ze strategicznego położenia kraju, otwartej gospodarki i członkostwa w UE. Zapewnia to silną ochronę przed problemami spowodowanymi przez możliwe międzynarodowe spory taryfowe, ponieważ nadal można handlować w ramach całego jednolitego rynku europejskiego. 

Na przykład, jeśli firma z siedzibą w USA musi zapłacić dodatkowe cła na towary eksportowane do UE, utworzenie holenderskiej spółki zależnej lub oddziału może pozwolić jej na działanie z samej UE. Takie podejście może pomóc uniknąć niektórych ceł nakładanych na eksporterów spoza UE, ponieważ produkty wytworzone w Holandii generalnie kwalifikują się jako towary pochodzące z UE (w zależności od obowiązujących przepisów lub zasad pochodzenia). Ponadto Holandia od dawna jest uznawana za jeden z najbardziej przyjaznych biznesowi krajów w Europie, oferując stabilną sytuację polityczną, atrakcyjne struktury podatkowe, wysoko wykształconą i wielojęzyczną siłę roboczą oraz doskonałą infrastrukturę logistyczną fizyczną i cyfrową. Obejmuje to również dostęp do największych portów i lotnisk w Europie. Wszystko to ułatwia firmom importowanie surowców, wytwarzanie lub montaż produktów i dystrybucję ich na całym kontynencie niemal bez barier celnych lub opóźnień. 

Tak więc w czasach globalnej niepewności handlowej posiadanie stabilnej bazy w UE może w dużym stopniu chronić łańcuchy dostaw i zapewnić stabilny dostęp do ponad 400 milionów konsumentów. Ponadto posiadanie holenderskiej firmy znacznie zwiększa wiarygodność i profesjonalizm, co może pomóc w budowaniu zaufania europejskich klientów i partnerów. Tak więc, krótko mówiąc, dla firm bez obecności w UE, założenie firmy w Holandii oferuje nie tylko ochronę przed nałożonymi taryfami, ale także długoterminowe możliwości wzrostu i odporności. Dotyczy to w szczególności wszystkich krajów wymienionych na liście krajów, z którymi USA mają najwyższy deficyt handlowy.

Nasz proces zakładania firmy w Holandii

Jeśli uważasz, że założenie holenderskiej firmy może pomóc Ci rozszerzyć swoją obecność na świecie i umocnić swoją pozycję, to zawsze jesteśmy tutaj, aby pomóc Ci we wszystkim, czego możesz potrzebować w tej sprawie. Nasza procedura zakładania holenderskiej firmy jest szybka i usprawniona, dzięki czemu jesteśmy w stanie rozpocząć działalność w ciągu kilku dni, bez Twojej fizycznej obecności. Dzięki pełnomocnictwu możemy załatwić wszystkie formalności zdalnie. W mgnieniu oka uzyskasz natychmiastowy dostęp do jednolitego rynku UE i możesz rozpocząć działalność niemal natychmiast. Potrzebujemy tylko podstawowych informacji, takich jak ważny dowód osobisty, adres rejestracyjny firmy i preferowana nazwa firmy. Gdy tylko nam je prześlesz, zajmiemy się resztą za Ciebie.

Jakiego rodzaju usługi możemy Państwu zaoferować?

Intercompany Solutions pomagał setkom zagranicznych przedsiębiorców z ponad 50 różnych narodowości. Nasi klienci to zarówno małe jednoosobowe startupy, jak i międzynarodowe korporacje i wszystko pomiędzy. Nasze procesy są skierowane do zagranicznych przedsiębiorców i jako takie znamy najbardziej praktyczne sposoby pomocy w rejestracji Twojej firmy. Możemy pomóc w pełnym pakiecie rejestracji firmy w Holandii:

  • Zakładanie firmy w Holandii
  • Wniosek o nadanie numeru VAT lub EORI
  • Wniosek o różne zezwolenia
  • Pomoc w uruchomieniu
  • Usługi księgowe
  • Usługi sekretarskie
  • Pomoc prawna
  • Usługi podatkowe i finansowe
  • Ogólne porady biznesowe

Stale podnosimy nasze standardy jakości, aby stale świadczyć nienaganne usługi. 

Intercompany Solutions może pomóc Ci rozszerzyć Twoją obecność na cały świat

Holandia zawsze była bardzo bezpiecznym wyborem, jeśli chodzi o zakładanie zagranicznych firm. Być może obecnie prowadzisz firmę, która może zostać mocno dotknięta możliwymi taryfami USA? Warto wtedy rozważyć otwarcie oddziału lub filii gdzie indziej, np. w Holandii. Na pewno skorzystasz ze wszystkiego, co kraj ma do zaoferowania, a także z bardzo stabilnego i przyjaznego klimatu biznesowego. Możemy pomóc Ci uporządkować wszystko, od założenia firmy po otwarcie holenderskiego konta bankowego i zajęcie się zeznaniami podatkowymi. Zapraszamy do kontaktu z nami w dowolnym momencie; chętnie pomożemy Ci dalej.

Potrzebujesz więcej informacji na temat holenderskiej firmy BV?

Skontaktuj się z ekspertem
Zarejestruj firmę

Chcesz założyć firmę w Holandii?

Szybko i zgodnie z przepisami skonfiguruj swoją BV
Wsparcie na każdym etapie prawnym
Ekspercka pomoc w rejestracji firmy
Pełne wsparcie księgowe i prawne
Wszystko powyższe — z Intercompany Solutions.
Skontaktuj się z nami
ICS specjalizuje się w udzielaniu wsparcia przedsiębiorcom zakładającym spółki z ograniczoną odpowiedzialnością (BV) w Holandii.

Recenzje

menuszewron-dółkrzyż koło